Test

Dzisiaj opiszę swoje wrażenia z testu foto-książki firmy Saal-digital. Zachęcony reklamą testu książki zdecydowałem się wydrukować swoje zdjęcia trochę wcześniej niż zamierzałem. Firma Saal-digital w zamian za recenzję ich produktu daje kupon o wartości 200 zł do wykorzystania na powyższy produkt. Jeśli przekroczymy kwotę dopłacamy różnicę. Skład książki zacząłem od najtrudniejszego zadania, czyli wyboru zdjęć do mojego albumu. Po wstępnym wyborze zdjęć przeszedłem do następnego kroku jakim była kalibracja monitora pod wydruk. Tutaj zajrzałem do pomocy firmy drukującej aby dowiedzieć się jakie polecają ustawienia i okazało się że jest to ogólnie przyjęty standard ( 5000 K 100 cd/m2 ), ściągnąłem także profil ich drukarki i papieru aby sprawdzić jak będzie wyglądał efekt końcowy. Kolejnym krokiem było skorygowanie zdjęć pod wydruk i ostateczny wybór zdjęć. Na koniec sprawdziłem parę zdjęć w ColorSync z profilem koloru pobranym ze strony Saal-digital. Wszystko się zgadzało w kolorze i jasności zdjęć. Teraz przejdziemy do sedna projektowania foto-książki czyli aplikacji którą ściągnąłem ze strony Saal-digital. Tutaj pojawiają się schody. Aplikacja jest niestety napisana pod Adobe Air. Używanie jej nie należy do najprzyjemniejszych. Program przycina się podczas przewijania stron, czasem wraca do poprzednich zamiast przewijać dalej. Rozwiązaniem problemu jest klikanie w strzałki zamiast płynne przewijanie gładzikiem, jednak chyba nie o to chodzi. W pomocy przeczytałem żeby wyłączyć autokorektę zdjęć, jednak nigdzie nie znalazłem tej opcji ( później się dowiedziałem gdzie jest, jednak było już trochę za późno ).

Poukładałem poszczególne zdjęcia powiększyłem na całą stronę ( tutaj kolejny raz nie potrafiłem znaleźć opcji łatwego ustawienia zdjęć. Program uparcie starał się dociągać zdjęcia do różnych punktów ) oraz ustawiłem parę panoram na dwie strony. Dodałem tło oraz parę podpisów do zdjęć. Na koniec zostawiłem okładkę i tutaj z racji już późnej godziny ja popełniłem błąd i odwrotnie ustawiłem przód z tyłem. Ostatni etap to sprawdzenie czy wszystko jest w porządku oraz wygenerowanie pliku PDF, aby sprawdzić całość. Ponieważ książka w pliku wyglądała dobrze zamówiłem przez aplikację i poszedłem spać. Następnego dnia książka była już w druku, a w kolejny wyjechała w drogę do mnie ( tutaj miłe zaskoczenie co do czasu produkcji ). Czas dostawy jednak już nie był tak szybki, ale ostatecznie książka dotarła do mnie w ostatni dzień tygodnia po pięciu dniach od złożenia zamówienia. Po powrocie do domu i odebraniu przesyłki z książką nie mogłem się powstrzymać przed jak najszybszym obejrzeniem mojego dzieła. Książka dotarła do mnie w tekturowej kopercie z microfali oraz piance.

Po rozpakowaniu zacząłem szybko oglądać zdjęcia i z każdą stroną moje oczy stawały się coraz większe. Nie było to jednak spowodowane zachwytem, a niedowierzaniem i przerażeniem. Na początku stwierdziłem rozbieżności w kolorach i jasności zdjęć. Nie były one bardzo rażące, ale wyraźnie widoczne dla mnie. W momencie gdy dotarłem do zdjęć robionych w nocy na Kasprowym Wierchu zdębiałem. Okazało się że ja je zrobiłem nie w nocy tylko w dzień !!! Jak to możliwe? Nie wiedziałem. Napisałem krótkiego maila do firmy z pytaniem o powód zaistniałej sytuacji, a na ostateczną ocenę kolorów postanowiłem zaczekać do wieczora aby sprawdzić wydruki z monitorem w tych samych warunkach oświetleniowych jakie miałem przy obróbce zdjęć. Wieczorem ponownie przejrzałem album i stwierdziłem że oprócz panoram wszystkie zdjęcia są w mniej lub bardziej ocieplonej kolorystyce, oraz rozjaśnione. Najgorzej wyglądały jednak zdjęcia nocne. Zdjęcia z Kasprowego wyglądały jak by były zrobione w dzień, a zamiast gwiazd były granatowe kropki. Zdjęcia robione w nocy podczas burzy miały pioruny zamiast białe to czarne na końcach.

Ponieważ był to piątek i początek weekendu to musiałem czekać do poniedziałku. Nowy tydzień zacząłem od korespondencji z drukarnią. Po paru mailach dowiedziałem się wreszcie w czym tkwił problem. Okazało się że była to właśnie domyślnie włączona autokorekta. Niestety po raz kolejny uwidoczniły się braki programu. Aby usunąć autokorektę trzeba dwa razy kliknąć w każde zdjęcie aby pojawiła się ramka z ustawieniami gdzie można było odznaczyć opcję korekty zdjęć.

Nie rozumiem dlaczego nie ma w globalnych ustawieniach programu opcji wyłączenia autokorekty. Nie wiem dlaczego opcja jest włączana domyślnie do wszystkich zdjęć z wyjątkiem panoram na dwóch stronach. Po intensywnej korespondencji ustaliłem z działem reklamacji co muszę zrobić oraz sposób rozwiązania problemu ( tutaj duży plus dla firmy która wzięła całość na siebie i przysłała mi kod na ponowny wydruk albumu ). Po poprawie wszystkiego, ponownie wysłałem zamówienie z aplikacji i czekałem kolejne dni na realizację. Tym razem wydruk trwał tylko jeden dzień, ale przesyłka dotarła dopiero w kolejny poniedziałek. Po rozpakowaniu wreszcie mogłem obejrzeć zdjęcia które nie raziły oczu zmianami. Książka nadal według mnie nie jest idealnie wydrukowana, jednak różnice są już niewielkie. Noc na Kasprowym jest wreszcie nocą, a pioruny są białe. Nie wiem tylko dlaczego jest tak mało gwiazd na wydruku w porównaniu ze zdjęciem oglądanym na monitorze.

Na górze pierwsza książka, a pod spodem poprawiona

Na górze pierwsza książka, a pod spodem poprawiona

Podsumowując moją recenzję foto-książki mogę napisać że najsłabszym ogniwem jest aplikacja ( jest jeszcze opcja generowania książki bezpośrednio z Photoshopa, Ilustratora lub przez stronę WWW, lecz tych opcji nie sprawdzałem ). Sama książka jest bardzo starannie i solidnie wykonana. Wydruk jest realizowany na papierze fotograficznym, a panoramy po rozłożeniu kartek są płaskie i dobrze się je ogląda. Co do kolorystyki, ponowny wydruk bez autokorekty nie ma dużych rozbieżności z oryginałem. Zdjęcia nocne z gwiazdami sprawiają jednak jakieś problemy i nie wiem co jest ich przyczyną. Ogólnie mogę polecić firmę Saal-digital tylko trzeba przebrnąć przez mało przyjazną aplikację.

4 komentarze

  1. Thanks for one’s marvelous posting! I seriously enjoyed reading it, you’re a great author.
    I will always bookmark your blog and will
    often come back in the future. I want to encourage you to ultimately continue your great job, have a nice weekend!

  2. of course like your website but you have to take a look at the spelling on quite a few of your posts.
    Many of them are rife with spelling problems and I to find it very bothersome
    to inform the truth nevertheless I will surely come again again.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz